O hodowli

 

 

 

O HODOWLI

 

 

 

 

Nie będę pisał, że kocham psy – bo to fakt. Nie będę powielał treści z innych stron internetowych, że psy towarzyszyły mi przez całe moje życie – bo tak właśnie było. Były ze mną przez cały czas. Najpierw jamniki, mopsy, potem czeski fousek, foksterier gładkowłosy, następnie dwa niemieckie teriery myśliwskie. W domu zawsze kręciło się „jakieś” psie stworzenie.

 

 

 

Jako dojrzały mężczyzna – członek Polskiego Związku Łowieckiego, oddawałem się pasji polowań z ukochanymi czworonogami. Dziki zdobywałem z niemieckimi terierami myśliwskimi, przy lisich norach spędziłem niejedną noc z foksem, bażanty i kuropatwy w polu aportował czeski fousek.

 

 

 

 

Po udanych łowach powracałem do domu, gdzie czekał na mnie mops.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Wszystkie moje czworonogi były psami rodowodowymi, w tamtym jednak czasie miejsce wystaw psów rasowych zajmowały leśne ostoje, polne otchłanie i nietuzinkowa pasja polowań…..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wystawowe ringi regularnie odwiedzał mój ukochany mops INBLANCO Kama Lama, utytułowany młodzieżowy vice mistrz Europy Środkowej i Wschodniej, który nieoczekiwanie, w piękny majowy dzień zakończył swój pobyt na ziemi i mimo udzielenia mu wszelkiej pomocy, nie pokonał zawału serca.

 

 

 

 

 

 

Moje zainteresowanie chartami przyszło nieoczekiwanie. Zawsze były to psy, które kradły mój szacunek do nich. Połączenie szlachetności, elegancji, gracji i dostojności z jednoczesnym łagodnym błyskiem w oku i niezwykłą łagodnością sprawiły, że zacząłem o nich usilnie myśleć. Ponad wszystkie rasy upodobałem sobie whippety (taki mam gust), które postrzegam jako uosobienie łagodności, sprytu, szlachetności i inteligencji. Nie wiedziałem wtedy, że w przyszłości moje marzenie o whippecie urealni się.

Charcią rodziną zainteresowałem się w 2001 r. W tym czasie kończyłem Podyplomowe Studia Gospodarki Łowieckiej i Ochrony Gatunkowej Dzikich Zwierząt w Polsce na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Temat mojej pracy dyplomowej bliski był mojemu sercu, dotyczył on historii polowań z psami w Polsce.

 

 

Zagłębiając się w literaturę przedmiotu dowiedziałem się jaką rolę pełnił w polskim społeczeństwie chart.
W ówczesnych czasach każdy szanujący się obywatel posiadał właśnie charty, z którymi przemierzał knieje. Im więcej ich posiadał – tym większym cieszył się szacunkiem otoczenia. Chart był symbolem tamtych czasów. Śmiało mogę powiedzieć, że historia polskich polowań integruje się z chartami. Wtedy już wiedziałem, że kiedyś, w przyszłości będę miał charta. Ugruntowałem wiedzę o tych pięknych psach i wiedziałem, że mój gust jest chyba nienajgorszy………

 

 

Nie wiedziałem tylko, że moje marzenie szybko się spełni, bo w bardzo krótkim czasie, nieoczekiwanie i przypadkowo stałem się właścicielem przepięknej whippetki THE COLOURS OF THE RAINBOW Ypsylon (nazywanej przeze mnie Reina), z którą na skutek wydarzeń losowych, na które nie miałem wpływu, ani nie mogłem ich przewidzieć - musiałem się rozstać. Posiadając Reinę podjąłem decyzję o założeniu własnej hodowli psów rasowych. I w taki oto sposób ona powstała.

 

 

Zarejestrowana została przez Zarząd Główny ZKwP pod nazwą Viva Osmania pod numerem 238/V.

Swoją działalność hodowla skupiała na wystawach psów rasowych i krzewieniu tradycji kynologicznych. Choć formalnie funkcjonująca – nie była znana w świecie kynologii. Marzenie o charcie jednak pozostało dalej i kwitło we mnie latami.

 

 

 

 

 

Życie jednak pełne jest niespodzianek. Kiedy w 2008 r. podjąłem decyzję, że muszę mieć psa – wiedziałem od razu jaki czworonóg będzie kroczył u mojego boku.

 

 

 

Marzenie oczywiście ziściło się i do Viva Osmanii przybyła piękna PASSIONATA Władca Traw, whippecie szczenię, protoplasta hodowli, która obecnie posiada profil hodowli whippetów.

 

 

 

 

Obecnie Viva Osmania ma swoje dalekosiężne plany i zamierzenia. Zgodnie z regulaminami Związku Kynologicznego zamierza prowadzić planową hodowlę tej pięknej rasy, dążąc do wyhodowania doskonałego whippeta – w pełni odpowiadającego wzorcowi rasy. Czynnie uczestniczymy w wystawach psów, zawieramy nowe znajomości, obserwujemy charci świat.

Czy te plany będą miały swój finał? Czas pokaże…………

 

 

 

 

 

 

 

POWRÓT